Bandera
JAKA BANDERA ?
Poprzedni właściciel pływał pod brytyjską banderą, to oczywiste - jest Anglikiem.
Ja miałem do rozstrzygnięcia dylemat. Jaka bandera?
W prasie, Internecie i wśród żeglarzy krążą legendy o tym, jakie to dziwne przeszkody stawia się właścicielom jachtów w Polsce. Nikt też nie wie, ile polskich jachtów pływa pod obcymi banderami. Pływają głównie dlatego, że ich właściciele i armatorzy nie godzą się z polskimi zwyczajami i dyktatem niedorzecznego prawa. Wiele jachtów nie tylko polskich, pływa pod banderą państw z poza UE, głównie dlatego, że zostały nabyte w cenie netto (bez VAT), lub w państwach gdzie VAT nie istnieje (USA, BVI i wiele innych).
Postanowiłem jednak sprawdzić i to na własnej skórze, jak to jest w praktyce z rejestracją jachtu w Polsce.
Odwiedziłem stronę PZŻ i nie mogłem znaleźć zbyt wielu nonsensownych wymogów, a żądana ilość dokumentów wydawała się być w granicach rozsądku. Rozmowa telefoniczna z miłą panią z PZŻ utwierdziła mnie w przekonaniu, że coś się zmieniło. Zmieniło się i to na lepsze. Od początku 2008 roku jest prawie tak, jak na świecie. Dla mojego jachtu nie jest już wymagana karta bezpieczeństwa. Nie muszę dokonywać corocznych przeglądów. Rzeczoznawca nie musiał potwierdzać wymiarów jachtu, strona Internetowa producenta załatwiła sprawę. Mogę bez ograniczeń pływać, gdzie tylko mi się podoba, nigdy nie zawijając do żadnego portu w Polsce. No i od razu przybyło pracy w PZŻ, bo dużo jachtów się rejestruje.
Dokumenty przesłałem pocztą. Dwa tygodnie później otrzymałem dokumenty rejestracyjne i prawo do pływania pod polską banderą.
Ale żeby nie było tak, że wszystko jest już zupełnie tak jak powinno, to ciągle niezrozumiały jest obowiązek uzyskania PIT z Urzędu Skarbowego potwierdzający brak konieczności zapłaty VAT. Wydaje się oczywiste, że jeżeli jacht został nabyty wewnątrz UE i posiadam fakturę potwierdzającą zapłatę VAT, to nie powinno być problemu. Ale szybko zorientowałem się, że chodzi o pieniądze (za PIT Urząd pobiera 160 zł) i jest to pewnie dodatkowo wyraz braku zaufania do PZŻ. Potwierdzone za zgodność przez notariusza kserokopie pozostałych dokumentów dopełniły reszty. Zmartwiłem się faktem, że ciągle jeszcze obywatelowi się nie ufa. W sumie i tak nieźle w porównaniu z tym, co miało miejsce wcześniej.
+ Bandera
+ Fotki
Zobacz więcej